| Latanie to zmiana perspektywy |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
|
Jakkolwiek narzeka się na poprzedni ustrój tak jedno w środowisku lotniczym jest pewne: nalot można było zdobyć zdecydowanie taniej. Godziny prac w hangarze, mycie samolotów, czy inne zajęcia w ramach wypracowania sobie upragnionych kilkudziesięciu godzin nalotu. Co prawda miało to swoją niefinansową cenę – chłopcy ponoć werbowani byli do Wojska a wymagania zdrowotne ponoć równe były niemalże astronautycznym. Ile z tego prawdy – szczerze odpowiem – nie wiem. Dziś koszty stały się wyższe, ale latać może niemalże każdy. Oczywiście pod warunkiem, że ma się oczywiście środki do uprawiania tego drogiego sportu/hobby.
Wróciłam do Ojczyzny, dokończyć przerwany tok studiów. Zmieniłam specjalizację – z ukochanego niegdyś prawa podatkowego na prawo lotnicze. Dużo nauki i dużo pracy jeszcze przede mną. Ale mam swoje plany do zrealizowania. Jest z pewnością w materii lotnictwa w Polsce dużo do zrobienia. A siły? Wystarczy wyjrzeć za okno – nawet jeżeli jestpochmurno, świadomość promieni słońca ponad chmurami motywuje. Życzę odwagi w realizacji marzeń :)
Domi Bonawenturczak niedługo będzie o niej głośniej, a póki co: www.lotniczapolska.pl/an2 - strona ostatniej wyprawy
wieczór "Hej Przystojniaku, lecimy na Ukrainę do klubu?" Treść smsa wysłana do znajomego Kapitana. Proszę zwrócić uwagę na typowy zabieg czułego podłechtania męskiego ego. Bardzo skuteczny w przypadku Pilotów, którzy jak wiadomo mają owe Ego nieco większe niż cała reszta przedstawicieli gatunku. Uśmiechnęłam się wtedy do siebie. Dostałam odpowiedź momentalnie "Hm, brzmi ciekawie - gdzie i kiedy?.....Cały artykuł o wyprawie |





Zaczęło się niewinnie. Jakimś „Top Gunem”, albo tak.. Czy to dziwne, że dziewczynki w wieku około 11 lat oglądają filmy o myśliwcach? Nie, jeżeli się uwzględni fakt, że takie dziewczynki jak ja zazwyczaj biegały z plastikowymi pistoletami i używały mąki do „zdejmowania śladów linii papilarnych”. Dziś, kilkanaście lat później robię licencję pilota, skakałam ze spadochronem, studiuję prawo lotnicze a rok liczę od sezonu do sezonu.
Najpierw była idea. A idea zwerbalizowała się w pewien wrześniowy