|
Romantyczny popołudniowy spacer po ośnieżonym parku – temperatura -10 stopni, wracasz by ogrzać się przy kominku z lampką wina temperatura +22 stopnie. Z prostego rachunku wychodzą 32 stopnie różnicy temperatur - szok termiczny.
Zimą nasza skóra potrzebuje wyjątkowej ochrony. Pod wpływem mrozu skóra wysycha tak jak pod wpływem słońca. Im niższa temperatura, tym wolniej pracują gruczoły łojowe i nasz tłuszczowy płaszcz ochronny skóry staje się cieńszy. Swoje „trzy grosze” dołożą urządzenia biurowe w pracy(monitory, lampy jarzeniowe. klimatyzacja), odmrożenie po zbyt długim szaleństwie na nartach, uboższa dieta.... i problem gotowy. Zwykle kończy się rumieńcami, spierzchniętą, nadwrażliwą, szorstką skórą. Jednak nieodpowiednio pielęgnowana skóra utraci elastyczność, będzie odwodniona, podrażniona, zaczerwieniona, pojawi się uczucie pieczenia. To wszystko będzie pracowało na przedwczesne starzenie się skóry, a co za tym idzie - znienawidzone zmarszczki, bruzdy,pajączki, przebarwienia. 
Producenci kosmetyków prześcigają się w produkcji coraz to nowszych preparatów „zimowych”. Mamy na rynku specjalne serie dla sportowców, małych dzieci, seniorów, juniorów...... Są one testowane w ekstremalnych warunkach. Przy doborze odpowiedniego kosmetyku musimy pamiętać, że dobry musi chronić przed działaniem czynników atmosferycznych, nawilżać i odżywiać.
Powinien także:
- zapewnić prawidłową ochronę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych (UVA i B)
- łagodzić podrażnienia i zaczerwienienia
- poprawić elastyczność skóry
dostarczyć substancji wiążących wodę w skórze, likwidując skutki przesuszenia zapobiegać przyleganiu płatków śniegu - utworzyć na powierzchni skóry niewidoczny film hydrofilowy
Najczęściej kosmetyki te zawierają takie substancje jak:
- oleje : palmowy, lniany, orzechowy, wiesiołkowy, sojowy, z pestek winogron, kiełków pszenicy, ziaren zbóż, ogórecznika, awokado, oliwek, olejek jojoba i migdałowy;
- masło kakaowe
- masło shea
- ceramidy
- woski
- kwasy tłuszczowe
- alkohole tłuszczowe
- silikony
- kwas hialuronowy i jego pochodne
- wazelinę, parafinę
Przy doborze odpowiedniego preparatu musimy pamiętać,że ma on być dopasowany także do indywidualnych cech naszej cery- odpowiedni dla każdego rodzaju cery. Szczególną ochroną musimy otoczyć cerę naczynkową. Ze względu na rozszerzone naczynia krwionośne jest ona najbardziej narażona na działanie zmiennych temperatur. Kosmetyki do tej cery oprócz składników typowych dla kremu ochronnego, powinny zawierać składniki aktywne takie jak: flawonoidy, wyciągi roślinne (np. arnika, miłorząb japoński, oczar wirginijski), witaminy (np. C, K, PP).
O wiele lepiej znosi mróz cera tłusta,jest zwykle grubsza, mniej wrażliwa na podrażnienia, pokryta naturalnym płaszczem tłuszczowym. Możemy zastosować kremy o mniejszej zawartości składników tłuszczowych, zbyt tłuste w połączeniu ze wzmożoną produkcją naturalnego łoju mogą doprowadzić do zatkania porów i mamy problem z „pryszczami”. Natomiast unikajmy kremów matujących, zwłaszcza tych opartych na alkoholu. Dla cery normalnej najlepsze będą kremy półtłuste chroniące dzięki kombinacji olejków roślinnych, wzbogacone o kwas hialuronowy, mukopolisacharydy czy aminokwasy, kolagen czy elastynę, D-pantenol, proteiny czy alantoina. Cerze suchej mróz także dokucza dotkliwie. Wybieraj kosmetyki z zawartością ekstraktu z miodu, wyciągu ze słonecznika, gliceryną, oliwą z oliwek witaminami i ceramidami. Mitem jest, że na mróz powinno się stosować tylko krem tłusty. Ze względu na swoje wady (utrudnia naturalną wymianę cieplną, parowanie, wpływa na zaburzenie naturalnych mechanizmów obronnych skóry) polecany jest tylko przy uprawianiu sportów zimowych. Nakładamy tuż przed wyjściem i zmywamy po powrocie.
Warto przestrzegać kilku zasad i najważniejsze – zachować we wszystkim umiar, i oczekiwać na upalne lato z gładką buzią.
- przed wyjściem na mróz, oprócz zastosowania kremu odpowiedniego dla
- naszej cery, użyj kremu ochronnego
- po powrocie usuń warstwę ochronną - używaj do tego celu delikatnych
- preparatów bezmydłowych
- po powrocie unikaj szybkiego rozgrzewania(gorąca herbata, kąpiel)
- nie używaj toników, żeli czy mleczek po goleniu na bazie alkoholu
- nawilżaj powietrze w mieszkaniu ok 40-60%
- unikaj gwałtownych zmian temperatur
- nie zapominaj o pielęgnacji ust, płatków uszu
Gdy zapamiętamy i zastosujemy się do tych kilku rad, możemy spokojnie przeglądając album ze zdjęciami, oczekiwać następnych udanych, egzotycznych wakacji. Mariola Zielińska artykuł ukazał się w 56 numerze magazynu Zdrowy Styl |