| Być TATĄ po rozwodzie |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
|
„Dziecko zamieszka z matką!” – tak w 95 procentach orzekały sądy w sprawach rozwodowych. Pozostawienie w tej sytuacji pełnych praw rodzicielskich obojgu rodzicom najczęściej było czystą fikcją. Ojciec automatycznie stawał się rodzicem drugiej kategorii, mającym nikły wpływ na wychowanie dziecka. Co zrobić, by tak się nie stało? Od ponad pół roku rozchodzący się rodzice mogą podczas pierwszej rozprawy rozwodowej przedstawić sędziemu tzw. plan opieki rodzicielskiej. Określają w nim zakres odpowiedzialności za poszczególne sprawy dziecka. – We wspomnianym dokumencie możemy ustalić: sposób spędzania wakacji przez dziecko, zasady i harmonogramy spotkań, czy zakres pomocy dziecku w nauce. Dzięki podziałowi od początku wiadomo za co odpowiada ojciec, a za co matka. Na podstawie planu opieki rodzicielskiej możliwa jest również zmiana miejsca stałego pobytu dziecka. Rodzice mogą więc umówić się, że dziecko do czasu rozpoczęcia edukacji w szkole średniej będzie mieszkało z matką, po to by następnie przejść pod opiekę taty – dodaje Robert Kucharski. Jeżeli plan spotka się z akceptacją sądu wtedy automatycznie staje się obowiązującym dokumentem. Rozchodzące się małżeństwo czasem nie potrafi samodzielnie dojść do porozumienia w kwestii zakresu opieki. Brak komunikacji między rodzicami nie powinien jednak rzutować na przyszłość dziecka. W takiej sytuacji warto poprosić o pomoc profesjonalnego mediatora, który występując jako osoba trzecia wesprze rodziców w stworzeniu planu. Pamiętajmy, że rozwodząc się należy zrobić wszystko, by jak najmniej ucierpiało na tym dziecko. Kompromisy, na które muszą iść rodzice podczas tworzenia planu, nie powinny być traktowane jako wyraz słabości, lecz jako wyraz dojrzałości i troski o osobę, dla której mama zawszę będzie mamą, a tata ojcem. Nic tego nie zmieni – nawet rozwód.
|





Warto w trakcie rozwodu zakopać z małżonką topór wojenny i swoją uwagę skierować na dziecko, które bardzo często fatalnie przechodzi rozstanie rodziców. Pamiętajmy, że mimo iż małżeństwo się rozpada, to jednak relacje dziecko-matka oraz dziecko-ojciec pozostają niezmienne i dla dobra wspólnej pociechy w dalszym ciągu należy o nie dbać. Rozmowa z partnerką o przyszłości dziecka to podstawa, tym bardziej, że o jego losie nie musi wcale decydować arbitralnie sąd podczas rozprawy rozwodowej i wyrok wcale nie musi brzmieć tak, jak ten zaprezentowany we wstępie artykułu.